Cykl „Finanse i Prawo w NGO – rozmowy z praktykami” będzie z jednej strony prezentacją działalności organizacji pozarządowych, ich misji, sukcesów i inspirujących inicjatyw, a z drugiej – przestrzenią do rozmowy o realnych problemach sektora NGO. Nasi rozmówcy opowiedzą o codziennych wyzwaniach związanych m.in. z finansami, księgowością, sprawozdawczością, pozyskiwaniem środków czy zmianami prawnymi wpływającymi na działalność organizacji.
Finanse i Prawo w NGO

W najnowszym numerze rozpoczynamy nowy cykl rozmów z przedstawicielami organizacji pozarządowych. Chcemy oddać głos osobom, które na co dzień tworzą trzeci sektor – zarządzają fundacjami i stowarzyszeniami, realizują ważne społecznie projekty, walczą o finansowanie, mierzą się ze zmieniającymi się przepisami i budują współpracę z samorządami oraz biznesem.
-
Zrozumiesz, jakie problemy finansowe i prawne najczęściej pojawiają się w praktyce organizacji pozarządowych.
-
Poznasz doświadczenia ekspertów i praktyków wspierających NGO w codziennym działaniu.
-
Sprawdzisz, które obszary zarządzania finansami i prawem warto szczególnie monitorować w organizacji.
-
Dowiesz się, jak praktyczne wskazówki mogą pomóc w bezpieczniejszym prowadzeniu NGO.
Wierzymy, że dzięki tym rozmowom pokażemy prawdziwy obraz trzeciego sektora – pełen zaangażowania, ale także trudności, które wymagają systemowych zmian i większego wsparcia.
W pierwszej rozmowie naszego cyklu zapraszamy do poznania organizacji, która opowiada o swojej misji, największych wyzwaniach oraz codzienności działania w sektorze NGO. Rozmawiamy o finansowaniu, współpracy z biznesem i administracją, a także o tym, jakie zmiany mogłyby realnie poprawić funkcjonowanie organizacji pozarządowych w Polsce.
-
Jak w kilku zdaniach opisała by Pani swoją organizację?
Fundacja Mam Marzenie od 23 lat spełnia marzenia dzieci w wieku 3–18 lat, cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Naszą misją jest wnoszenie w ich codzienność radości, nadziei i siły do walki z chorobą poprzez realizację ich najskrytszych marzeń. Działamy w całej Polsce dzięki zaangażowaniu wolontariuszy i darczyńców, a do tej pory udało nam się spełnić już blisko 11 000 marzeń. Naszymi najważniejszymi odbiorcami są dzieci i ich rodziny, ale równie ważną częścią naszej społeczności są wolontariusze, partnerzy i darczyńcy.
Marzenia naszych podopiecznych najczęściej realizujemy w czterech głównych kategoriach: dostać, zobaczyć, spotkać i zostać. To pomaga nam uporządkować bardzo różnorodne pragnienia dzieci, choć warto podkreślić, że istnieje też piąta – wyjątkowa kategoria marzeń, których nie da się jednoznacznie sklasyfikować.
W kategorii „dostać” dzieci marzą np. o placu zabaw, instrumencie muzycznym czy telefonie. W kategorii „zobaczyć” pojawiają się takie marzenia jak wyjazd do Disneylandu, udział w wyścigu Formuły 1 czy podróż do Rzymu. W kategorii „spotkać” dzieci chcą poznać swoich bohaterów, m.in. Roberta Lewandowskiego, Dawida Podsiadło czy Magdę Gessler. Z kolei w kategorii „zostać” spełniamy przede wszystkim marzenia o wcieleniu się choć na chwilę w wymarzony zawód, np. dziennikarza, modelki czy przedstawiciela służb mundurowych, ale także te bajkowe, jak zostanie księżniczką, by móc wirować w tańcu na prawdziwym balu. To właśnie takie chwile sprawiają, że dzieci choć na moment zapominają o chorobie.
Są również marzenia bardzo poruszające i dające początek cyklicznym wydarzeniom w ramach Fundacji. Jednym z nich było marzenie Krystiana z oddziału w Krakowie, który chciał przebadać swoich kolegów i koleżanki pod kątem wczesnego wykrywania chorób nowotworowych, aby nikt nie musiał cierpieć tak jak on. Takie marzenia szczególnie pokazują, jak niezwykłą wrażliwość i siłę mają nasi marzyciele. Marzenie Krystiana stało się inspiracją Ogólnopolskiego Dnia Marzeń, podczas którego propagujemy profilaktykę zdrowotną.
-
Jak zaczęła się działalność organizacji? Co było impulsem do jej stworzenia?
Fundacja Mam Marzenie została powołana w Krakowie 14 czerwca 2003 roku jako inicjatywa inspirowana światowym ruchem spełniania marzeń chorych dzieci. Przyjaciele z USA podkreślali wtedy, że jeśli w ciągu roku uda się spełnić choć osiem marzeń, będzie to sukces. Tymczasem już w pierwszym roku spełniliśmy ich aż czterdzieści. Pierwszą polską marzycielką była Bogusia, której marzenie wyjazdu do świata Walta Disneya spełniło się w Orlando i to wydarzenie na długo zostało symbolem tego, jak ogromną moc mają marzenia. Obecnie Fundacja działa na terenie całej Polski poprzez 16 oddziałów.
-
Jakie są największe trudności, które odczuwacie na co dzień?
Fundacja Mam Marzenie opiera się wyłącznie na pracy wolontariuszy – jesteśmy jedną z nielicznych tak dużych organizacji w Polsce działających bez wynagrodzeń dla zespołu. To ogromna wartość, ale też wyzwanie organizacyjne.
Jednym z najważniejszych wyzwań jest rozwój i wspieranie wolontariatu – tak, aby każda osoba zaangażowana w naszą misję czuła sens i radość z pomagania oraz mogła towarzyszyć dzieciom w tych najpiękniejszych chwilach spełniania marzeń. Wyzwanie stanowi również rozwijanie wolontariatu w sposób odpowiedzialny i długofalowy.
Równie istotne jest zapraszanie do naszej misji nowych darczyńców i partnerów, którzy chcą poznać świat dziecięcych marzeń i poczuć, jak ogromną moc ma dziecięca wiara w to, że wszystko jest możliwe. Każde nowe zaangażowanie to szansa na spełnienie kolejnego marzenia.
Wyzwanie stanowi również docieranie z informacją o naszej działalności do nowych odbiorców. Naszymi działaniami staramy się zachęcać do wspierania naszej misji – bo razem naprawdę możemy więcej i możemy podarować dzieciom coś bezcennego: siłę do walki z chorobą zagrażającą życiu.
-
Co w sektorze NGO najbardziej wymaga dziś zmiany?
Z perspektywy organizacji takich jak nasza niezwykle ważne jest budowanie stabilności działania sektora społecznego, szczególnie poprzez uproszczenie procedur formalnych i wzmocnienie długofalowych mechanizmów finansowania. Organizacje społeczne realizują ważne zadania publiczne, dlatego potrzebują przewidywalnego i partnerskiego środowiska współpracy.
-
Jak wygląda struktura finansowania Waszej organizacji?
Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu darczyńców indywidualnych, partnerów biznesowych, przekazywaniu 1,5% podatku (który jest dla nas niezwykle ważny, bo często to właśnie te środki pozwalają nam zdążyć z realizacją marzeń dzieci, dla których czas bywa najcenniejszy) oraz różnego rodzaju akcji charytatywnych i wydarzeń. Bardzo ważną formą wsparcia jest również tzw. „adopcja marzeń”, czyli bezpośrednie finansowanie realizacji konkretnego marzenia przez osoby prywatne lub firmy.
-
Co jest najtrudniejsze w pozyskiwaniu funduszy?
Największym wyzwaniem jest zapewnienie ciągłości finansowania – marzenia pojawiają się każdego dnia, a każde z nich jest równie ważne. Dlatego tak istotne jest budowanie długofalowych relacji z darczyńcami i partnerami, którzy chcą być z nami na stałe, a nie tylko jednorazowo.
-
Jak zmiany w przepisach (podatkowych, sprawozdawczych, księgowych) wpływają na waszą działalność i jakie mogłyby realnie poprawić sytuację trzeciego sektora?
Zmiany w przepisach podatkowych i sprawozdawczych mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie organizacji społecznych, szczególnie tych opartych na pracy wolontariackiej. Każde uproszczenie procedur i zwiększenie przejrzystości systemu wsparcia dla NGO przekłada się na więcej czasu, który możemy poświęcić dzieciom i realizacji ich marzeń.
-
Jak oceniają Państwo współpracę z biznesem? Czy firmy są w Polsce otwarte na partnerstwa?
Współpraca z biznesem jest dla nas niezwykle cenna i coraz częściej opiera się na partnerstwie, a nie jedynie wsparciu finansowym. Firmy chętnie angażują się w adopcję marzeń, wydarzenia charytatywne czy działania wolontariatu pracowniczego. To pokazuje, że odpowiedzialność społeczna biznesu w Polsce dynamicznie się rozwija. Fundacja Mam Marzenie jest dumna ze swoich wieloletnich współprac z Biurem Podróży Itaka, WizzAir, Fundacją DKMS, Recman czy też Lidlem.
-
Jak układa się współpraca z samorządami i instytucjami publicznymi? Co jest największą przeszkodą w dialogu między sektorami?
Współpraca z instytucjami publicznymi jest ważnym elementem naszej działalności i często przebiega bardzo dobrze. Największym wyzwaniem pozostaje jednak czasochłonność procedur oraz potrzeba budowania jeszcze silniejszego, systemowego dialogu między sektorami.
-
Jaką jedną radę dałaby Pani osobom dopiero zaczynającym w NGO?
W pracy społecznej sednem są ludzie. To właśnie relacje, empatia i uważność na drugiego człowieka nadają sens naszej pracy i dają siłę do działania nawet wtedy, gdy pojawiają się trudności.
-
Co powiedziałaby Pani decydentom odpowiedzialnym za politykę wobec trzeciego sektora?
Organizacje społeczne to partner państwa w budowaniu dobra wspólnego. Warto tworzyć takie warunki działania, które pozwolą im koncentrować się na tym, co najważniejsze – pomaganiu ludziom. Każde uproszczenie procedur i zwiększenie stabilności finansowania przekłada się bezpośrednio na większą liczbę spełnionych marzeń dzieci.
Redakcja portalNGO.pl dziękuje za wywiad
Więcej informacji na temat fundacji dostępnych jest na www.mammarzenie.org oraz w podcaście Fundacji „historia niejednego marzenia” dostępnym na YouTube i Spotify.

Podobne artykuły
Zobacz również
Nasz magazyn Pokaż listę wydań »
Nr 306 Lipiec 2026














